• Wpisów:29
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:29
  • Licznik odwiedzin:4 912 / 2213 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
24♥
*Już w hotelu*
Zayn poszedł pod prysznic, a ja napisałam SMS'a do Peter'a, ze chcę się spotkać, po paru sekundach dostałam odpowiedź, że możemy się spotkać jutro rano.
Przebrałam się w ciepłą pidżamke i poszłam spać.
*Rano*
Wstałam i ubrałam się w to: Było już czuć wiosnę, śniegu nie było, świeciło słoneczko i było cieeplutko
Na małej karteczce napisałam, że wrócę około 120 i przypiełam ją do lodówki. Była dla Zayn'a żeby się nie martwił.Wyszłam z hotelu i skierowałam się do pobliskiej kawiarni, bo tam mieliśmy się spotkać z Peter'em.
-Hej.-powiedziałam do Peter'a siadając przy stoliku obok niego.
-Cześć, zamawiamy coś?-zapytał.
-Ja wezmę szarlotkę i kawę z bitą śmietaną.-odpowiedziałam.
-To ja to samo, pójdę zamowić.
Po paru minutach chłopak wrócił z zamówieniem.
-No więc dlaczego chciałaś się spotkać?-zapytał.
-Bo widzisz... ty pracujesz w tym całym biznesie i wogóle, a ja tańczę i śpiewam, może mógłbyś nie gdzieś wkręcić?
-Niedługo Lady Gaga będzie kręcić nowy teledysk, może u niej zatańczysz?
-O boże.-Zakręciło mi się w głowie, miałabym tańczyć u samej Lady Gagy?
-Nie chcesz u niej ? Możesz też tańczyć na koncercie Rihanny.-powiedział Peter.
-A mogę to i to ?-zapytałam.
-Oczywiście, jeżeli one się zgodzą, musimy cię nagrać jak tańczysz i wyślemy im ten filmik, a one zdecydują.-powiedział chłopak.
-No to chodźmy to kręcić -Uśmiechnęłam się.
Wyszliśmy z kawiarni i poszliśmy do pokoju hotelowego Peter'a.
Chłopak włączył muzykę, a ja zatańczyłam.
-Ej laska, jesteś niezła, a raczej NIESAMOWITA. Nigdy nie widziałem kogoś tak dobrego w tańcu.-powiedział chłopak.
-Ym, dzięki.-Zarumieniłam się.
-To ja im to wyślę.-powiedział chłopak.
-Ok, to ja już idę, bo Zayn pewnie tęskni.-powiedziałam.
-Taak, Zayn...-wysyczał chłopak.
-Yym, ok to pa.-powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Zeszłam po schodach, bo nie chciało mi się czekać na windę i wyszłam z budynku.Powoli szłam d naszego hotelu.
*W hotelu*
-Cześć, już jestem.-powiedziałam zdejmując buty.
-Hej,hej.-powiedział Zayn.
Weszłam do kuchni i zobaczyłam Zayn'a w samych jeansach robiącego ciasto.
-Co to będzie?-zapytałam.
-Ciasto z truskawkami.-powiedział Zayn obsypując mnie mąką.
-Ej!-krzyknęłam rzucając w Zayn'a kawałkiem surowego ciasta.
-Mała, nie przesadzaj.-Zayn mnie przytulił.
-Dobra piecz to ciasto, a ja się przebiorę bo jestem cała mące.
Poszłam i przebrałam się w to: Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor, wszystkie kanały były po francusku, dobrze, że umiałam francuski.
-Zachwilkę ciasto będzie gotowe.-powiedział Zayn z kuchni.
Usłyszałam jak coś się tłucze i Zayn'a mówiącego"upss"
-Co się stało kochanie?-zapytałam.
-Szklanka spadła.
-Sama tak ? -powiedziałam.
-No przecież to nie ja.-zaśmiał się Zayn.
Poszłam do kuchni.
-Pomogę ci to posprzątać głuptasie.-posprzątaliśmy i Zayn wyjął z piekarnika ciasto, cudownie pachniało.
-Chcesz kawałek?-zapytał.
-Się jeszcze pytasz, oczywiście, że chcę.
Zayn ukroił mi, a potem sobie.Usiedliśmy na kanapie, ja karmiłam Zayn'a, a on mnie.
-Pyszne.-powiedziałam.
Zayn usmiechnął się i wstał.
-Mam coś dla ciebie, ale musimy wyjść na dwór, a ty się przebierz w coś eleganckiego.-powiedział Zayn.
-No, ale po co?-zapytałam.
-Zaraz się dowiesz, tylko idź już się przebrać.
-No ok.
Poszłam i przebrałam się w to:
i czarne szpilki, włosy upiełam w kokardkę i wyszliśmy z hotelu.
Zayn założył mi opaskę na oczy.
-nie podglądaj.-powidział.
Po paru minutach uslyszałam "już" i zdjęłam opaskę.
Zobaczyłam wieżę Eiffla, klęczącego Zayn'a,Victorię, Niall'a,Harry'ego,Louis'a i Liam'a.
-Kochanie, wyjdziesz za mnie?-zapytał Zayn wyjmując pudełeczko z pierścionkiem.
-TAK.-powiedziałam ze łzami w oczach.
Zayn założył mi pierścionek wstał i pocałowaliśmy się.
-Kocham cię.-powiedział Zayn.
-Ja ciebie też.-powiedziałam.Victorię,Niall,Harry,Liam i Louis zaczeli bić brawo i jacyś nieznani nam ludzie,którzy stali obok też.
Pogratulowali nam.
-Co wy tu robicie?-zapytałam Victorię.
-Przyjechaliśmy świętować wasze zaręczyny.-powiedziała Vicka.
Spojrzałam Zayn'owi prosto w oczy i jeszcze raz się pocałowaliśmy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
23♥
-Kotku jest 22, chodźmy pod Wieże Eiffla.
-Po co ?-zapytałam.
-Chodźmy.
Poszliśmyi chodziliśmy naokoło, nagle Zayn zarzymał się i złapał mnie za rekę.
-Wiem, żę marzysz o pocałunku pod Wieża Effla, w blasku księżyca, więc prosze bardzo.
Zayn złożyl mi namiętny i długi pocałunek.
Byałam zaskoczona.
-Jezu, Zayn. Spełniasz marzenia, to jest takie urocze.Kocham cię.-powiedziałam przytulając go.
-Vanessa jest już późno chodźmy do hotelu.
Zayn objął mnie ramieniem i pomału poszliśmy do hotelu.
*rano*
*9:30*
-Halo, hej Vicka.
-Heej, jak walentynki?
-Okej, dostałam kwiaty,misia i... Zayn pocałował mnie pod Wieżą Eiffla w blasku księżyca.
-Ojej, ty o tym marzyłaś.
-No właśnie, a u cb ?
-Przedwczoraj nie chciałam słuchać Niall'a noi już miałam z nim zerwać,ale on w walentynki rano przyszedł dał mi kwiaty i powiedział, że nie chce walentynek bezemnie i, że mnie kocha.POszliśmy później do kina, do restauracji i na spacer.Było super romantycznie.
-To fajnie, ok ja idę na śniadanie papa.
Poszłam się ubrać i umyć założyłam to: i czarne rurki.Włosy spiełam w koka.
-Zayn wyłaź z łazienki chodź na śniadanie.
Poszlśmy do restauracji w hotelu, a po śniadaniu wyszliśmy na zakupy.
-Boże ile ty tego kupiłaś.-powiedział Zayn.
-Dobra idź to zanieść, a ja ide usiąść na ławce.
Zayn poszedł, a ja ruszyłam w strone ławki.
Nagle ktoś we mnie wpadł.
Spojrzałam i zobaczyłam...Peter'a, mojego byłego chłopaka.
-Vanessa?-zapytał podając mi ręke bym wstała.
-Peter?
-Tak.-powiedzieliśmy razem.
-Strasznie dużo czasu mineło od naszego zerwania.-powiedział Peter.
-Tak, długo.
-Teraz jesteś z tym Malikiem.Pełno jest waszych zdjęć w gazetach.
-Taak. A ty masz kogos?-zapytałam mimo tego, że było mi to obojętne.
-Nie, kocham ciebie.
-Z nami jest koniec, nie wracaj do tego.
-Ale Vanessa, ja cie kocham.
-ALW JA CIEBIE NIE!-wydarłam się dobrze, ze jestem w Paryżu to pewnie nikt nie zrozumiał.
Poczułam jak ktoś kładzie mi ręke na ramieniu, to był Zayn.
-Peter.-wysyczał.
-Zayn.
Wiedziałam, że Zayn jest o mnie chorobilwie zazdrosny, a Peter nadal mnie kochał.
-Co ty tu robisz?-zapytał go Zayn.
-Nic, co cię to obchodzi?
-No właśnie gówno.Vanessa idziemy nie będziemy tracić czasu dla takiego dupka.
-Van mnie kocha.
-HAHAHAHAHA. bitch please.-wyśmiałam go.
Peter zrobił się smutny, chyba trochę przesadzilam.
-No wwłaśnie idziemy.-powiedział Zayn
-Nie rządź mną.-powiedziałam do Zayn'a
-Ale i tak idziemy.Peter zadzwoń do mnie wieczorem.-powiedziałam odchodząc z Zayn;em, a Peter jak słup stał i apił się na mój tyłek.
-Zadzwoń!?Chcesz z nim gadac?-zapytał Zayn.
-Tak.
-A tak wgl jakiś fotoreporter zrobił nam zdj.-powiedział Zayn.
-Nie ważne, chodźmy ... TAM jest wesołe miasteczko .-uwielbiałam wesołe miasteczka.
-Dobra, chodźmy.
Poszliśmy na karuzele, a potem na diabelski młyn.
-Zayn coś ty taki nie w sosie?
-Peter.
-Boże daj spokoj, chodźmy na kolejkę.
Zayn si rozchmurzył i po paru godzinach na wesołym miasteczku poszliśmy do hotelu.
 

 
22.
*wieczór*
*samolot*
Spałam prawie całą drogę.
-Kotku, zaraz dolatujemy.-Zayn dał mi buziaka w czoło.
Lekko zaspana wtuliłam się w Zayn'a i usłyszałam jak drzwi od samolotu otwieraja sie.
-Chodź idziemy.-powiedział mój słodziak.
Zayn wziął wszystkie bagarze i wyszliśmy.
Po prau godzinach byliśmy w hotelu, Zayn był zmęczony więc poszedłspać, a ja poszłam wziąść prysznic.Po prysznicu też poszłam spać, bo był już prawie ranek.
*rano*
Wstałam i zobaczyłam Zayn'a siedzącego obok mnie, jak zobaczył, że wstaałam otworzył szmpana i obsypał mnie płatkami róż.
-Kocham Cię.-powiedział.
-Jejku, jaki ty słodki.Ja ciebie też kocham.-powiedziałam biorąc od niego kieliszek.
Wypiliśmy szampana i ja poszłam się ubrać, Zayn był już ubrany.
-Idziemy na spacer?-zapytał Zayn.
-Tak,ale ajpierw zobaczysz co kupiłam ci ja.
Podeszłam do torebki i wyjełam z niej pudełeczko.
-Otwórz.
-O boże, co to za kluczyk?-zapytał Zayn.
-Od motoru.-powiedziałam.
-Dla mnie?
-Tak, zawsze chciałeś mieć motor.Motor jest w Angli, więc jak wrócimy do domu to sobie pojeździsz.
-Myszko, nie musiałaś.
-Musiałam,Kocham cię.
-To idziemy na spacer dookoło wiezy Eiffla?
-Tak.
Wyszliśmy i poszliśmy pod wieze.Porobiliśmy pare zdj.:





Poszliśmy też na romantyczny obiad i na zakupy, wrociliśmy padnięci.
 

 
21♥
-NIall zdradziłeś!?-krzyknęłam.
-Tak.
Opadła mi szczena i poprostu wybiegłam z pokoju, zbiegłam na taras i zapaliłam papierosa.
Zaraz za mną zbiegł Niall.
-Ty palisz?-zapytał.
-Nie, ale się zdjenerwowałam i musiałam.
-Powiesz jej?-zapytał smutny.
-NIe wiem, pewnie tak.Jak mogłeś ją tak zranić!?
-Nie chciałem, to było silniejsze.
-A kiedy to się stało?
-Dwa dni temu.Byłem na imprezie z Julką i ona źle się poczuła, więc ją odwiozłem, noi wróciłem na impreze i tam była taka Casandra, graliśmy w butelkę noi musieliśmy się pocałować,a potem ją trochę podotykałem, ale nie byliśmy w łóżku.
-Boże.
-Ale ja ja kocham, nie mów jej.
-Ja jej nie powiem, ty to zrobisz.
-Ja?
-NIE Ku*wa krasnoludki!
Wypaliłam papierosa i weszłam do środka, Niall wszedł za mną.Niall poszedł ubrać buty i wyszedł pewnie do Vicki.Wsiadłam w TAXI i pojechałam za nim, miałam klucze do domu Vicorii więc weszłam i podsłuchiwałam.Niall powiedział jej o zdradzie, słyszałam tylko jak Vicki płacze i daje Niall'owi w twarz, potem gdzieś uciekła, a Niall za nią.
Weszłam po cichu i znalazłam Vickę.
-Kochana, nie płacz, on cię kocha.Zapomnij o tym.
-Gdyby kochał, by nie zdradził.
-Ale on cię kocha! Był pijany, i ta gra w butelkę go nakręciła.
-Może masz rację, pogadam z nim, a ty idź do siebie.Dzięki za wsparcie.
Wyszłam i poszłam do domu,Niall nie wrócił na noc do domu, nie wiem co z nim się stało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
20♥
*rano*
Rano obudziłam się w objęciach Zayn'a chciałam wyjść z łóżka, ale nie chciałam go obudzic, tak słodko spał.No, ale nie udało mi się i Zayn się obudził.
-Gdzie idziesz?-zapytał zaspany, jeszcze leżąc.
-Nigdy, ide sę naszykować i wyprowadzić Niunię.
Zayn złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-Połóż się na chwilkę koło mnie.Proszę.-powiedział przytulając mnie.
-Ale ja muszę iść.
-Niee.
Zayn przytulił mnie, leżeliśmy wtuleni w siebie przez parę minut, a później poprostu weszłam do garderoby.
Wybrałam to:
I poszłam do łazienki umyć się,założyć szkła i ułożyć grzywkę.
Założyłam bardzo zielone szkła i umyta wyszłam z łazienki.
Zapięłam szelki Niuni i wyszłam z nią, na dworzu padało i roztapiał się śnieg.Strasznie ponuro i brzydko, psinka się załatwiła i wybiegała, a ja byłam strasznie przygnębiona pogodą.
Wróciłam do domu zjadłam śniadanie i poszłam na góre, Zayn leżał w łóżku, a obok niego siedzieli Niall,Liam,Harry i Louis.
-Cześć, Zayn nie masz zamiaru wstawać?
-Później.
Położyłam się obok Zayn'a.
-Co tak siedzicie i nic nie robicie?-zapytałam.
-Jak to nic? Gadamy, ale przyszłaś i musimy przestać.-powiedział Harry.
-Ukrywacie coś?-zapytałam.
-Niespodzianka dla ciebie.-powiedział Louis.
Uśmiechnęłam się i zjadłam ciastko, które było na talerzyku, na szafce nocnej.
-Gramy w coś?-zapytał Niall.
-Prawda czy zadanie?-zapytał Liam.
-OK.-powiedzieliśmy wszyscy.
Usiedliśmy w kółku na łóżku i wzięłam jakąś pustą butelke po wodzie mineralnej.
Zakręciłam i wypadł Niall.
Chłopak wybrał prawdę.
-Zdradziłeś kiedykolwiek Victorię?
Nastała cisza, a Niall posmutniał.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
19♥
Zayn pakował walizki, zostały tylko 2 dni i jedziemy.
-Ja już się spakowałem, a ty kiedy masz zamiar?-Zayn położył obok mnie moją, zielona walizkę na kółkach.
-Nie chce mi się teraz.-zaczęłam narzekać.
-Pomóc ci ?
-Nie chce mi się, no !
-Ok to pomogę, co bierzesz?
-Napewno ubrania, bo kosmetyki przed wyjazdem spakuję.
-Ok to chodźmy do garderoby.
Weszliśmy to mojej garderoby i spakowaliśmy ubrania,buty,dodatki i tak dalej.
-Coś jeszcze?-zapytał Zayn.
-No oczywiście.
Po paru godzinach byłm spakowana.
-Serio tyle tego potrzebujesz?-zapytał.
-Gdybym nie potrzebowała to bym tyle nie brała.-spojrzałam na Zayn'a.
-Ej a co zrobimy z Niunią?
-Nie wiem, a chłopcy się nią nie zajmą?-zapytałam.
-Hahahahahhaha.Jak już to Liam.Niall,Louis i Harry są nieodpowiedzialni.Zapytam Liam'a, a Julia?
-Ona powiedziała, że może, ale nie weźmie go do domu tylko by tu przychodziła dawała jeść,pić wyprowadzała go i wracała do siebie.
-Ok poczekaj zaptam Liam'a.
Zayn po paru minutach wrócił.
-Zgodził się.
-Ok no to problem rozwiązany.
-Ej, która jest wgl godzina?-zapytałam
-18.
-Strasznie spać mi się chce, a przecież jest wcześnie.
-To półóż się, może uśniesz.-powiedział uroczo mój słodziak.
Przebrałam się w pidżamkę,zdjęłam szkła kontaktowe(bo mam wade),zmyłam makijaż i wskoczyłam pod kołderke, Zayn usiadł obok mnie na łóżku i śpiewał mi Litlle Thing i delikatnie głaskał po ręce wiedział, że mnie tym uśpi bo to było bardzo słodkie i miłe.Po paru minutach usnęłam.
 

 
18♥
-Czeeść.-powiedziałam do Vicki wchodząc do jej domu bez pukania.
-Hej, wejdź!-krzyknęła Vicktoria z kuchni.
Poszłam i zobaczyłam jak dziewczyna dekorowała jakieś babeczki.
Dałam buziaka w policzek Vicki i pogłaskałam jej kota :

-Na walentynki?-zapytałam bo zobaczyłam, że jest tam pełno serc,miłosnych napisów itd.
-Dla Niall'a, a ty co robisz Zayn'owi?
-Niespodzianka, ale mogę ci powiedzieć, że Zayn zaprosił mnie do Paryża na walentynki.
-Oo! Ale słodkoo <3.-powiedziała dziewczyna.
-Jesteś cała brudna na buzi lukrem.-zaczęłam śmiać się z niej.
-Ej no.Weeź!-powiedziała Vicka wycierając twarz.
-Oj nie fochaj.
-A co robił Niall jak wychodziłaś z domu?-zapytała niezmiernie zakochana w Niall'u Vicki.
-Bitwa na śnieżki z Zayn'em i Liamem.
-Zrobić ci kawe?-zapytała.
-Poproszę,z mlekiem.
-Dobra usiądź na fotelu przy kominku zaraz do ciebie przyjdę.
Pszłam i usiadłam na fotelu, po paru godzinach gadania z Victorią poszłam do domu.
Weszłam,rozebrałam sie i zobaczyłam, że u nas w domu jest Eleanor(dziewczyna Louis'a gdybyście nie wiedziały bo nie każdy wie wszystko o członkach 1D ).
-Cześć El.(El to skrót od imienia Eleanor).
-Heej kochana.-uśmiechnęła się dziewczyna, grali z Louisem i Niallem w prawde czy wyzwanie,weszłam na góre do mojej i Zayn'a sypialni.
 

 
17♥
Boże co ja zrobiłam!?Jezu kochany!O boże.
Moje myśli kłębili się, a ja poprostu nie wytrzymywałam.
Z pokoju wyszedł Harr, był bardzo szczęśliwy.
-Dziekuje.-powiedzial i poszedł do pokoju Louis'a.
Usiadłam na schodach i zaczęłam płakać.
Usłyszałam jak otwierają się drzwi i ktoś wchodzi po schodach, ty Liam.
-Ej, Van(skrót od mojego imienia).Ty płaczesz?-zapytał siadając na schodku obok mnie.
-Nie, nie płaczę.-powiedziałam ocierając łzy i robiąc sztuczny uśmiech.
-Przecież widzę.-powiedział chłopak.
Wybuchnęłam płaczem i oparłam głowe o ramie Liam'a, chłopak objął mnie ręką.
-Co się stało?
-No bo,ja...-strasznie płakałam więc Liam nie mógł mnie zrozumieć.
-Już cii.Nie płacz ślicznotko.-mówił czule głaszcząc mnie po włosach.
-Ja pocałowałam Harry'ego.-jąkałam.
Liam zesztywniał, a ja poczułam, że ktoś za mną stoi, to był Zayn.
-Całowałaś Hazzę?-zapytał Zayn.
-Przepraszam.-powiedziałam rycząc jak małe dziecko.
-To ja zostawię was samych.-powiedział Liam klepiąc Zayn'a po przyjacielsku w ramie, a mi dając buziaka w policzek na pocieszenie.
Zayn zajął miejsce Liam'a.
-Ten pocałunek był od serca?-zapytał zdruzgotany Zayn.
-Nie, ja go nie kocham, kocham ciebie, poprostu zrobiło mi się go żal, bo on się popłakał i wgl...Przepraszam.
-Nie płacz już, nic się nie stało.
-Wiem, ze się stało bo po tobie to widać.
-Zapomnijmy o tym i już nie płacz bo nie mogę patrzeć jak cierpisz.Zaraz sam się popłaczę.-powiedział Zayn przytulając mnie.
-Chodźmy spać, jest późno.
Noi poszliśmy.
*rano*
Gdy wstałam zauważyłam, że śniegu przybyło i zobaczyłam, że Zayn,Liam i Niall rzucają się śnieżkami.
Ubrałam czarne rurki,koszulkę z nadrukiem Myszki Mikki,kurtkę, czarne kozaki i szalik.
Włosy rozpuściłam i ułóżyłam grzywkę.
WYszłam na dwór, oczywiście pierwsze co to dostałam śnieżką.
Zayn kazał chłopakom przestać we mnie rzucać.
-Cześć jak się spało?-zapytał.
-Okej, nie jesteś zły za wczoraj?
-Zapomnijmy o tym.-powiedział mulat dając mi całusa.
-Idę do Vicki, wyjdź z Niunią.-powiedziałam puszczając mojemu skarbowi oczko.
Po paru minutach byłam u Victorii.
 

 
16♥
-Kotku niedługo są walentynki...-zaczął Zayn.
-I dlatego chcę cię zabrać z tej okazji do Paryża.-dokończył.
-Ale, jak to do Paryża?-zapytałam zaskoczona.
-Nie chcesz?-zapytał lekko zasmucony.
-Pewnie, że chcę, boże Zayn to najlepszy prezent na świecie.Kochany jesteś.-powiedziałam bardzo mocno przytulając Zayn'a.
-Już się przestraszyłem, że nie chcesz jechać.Wylatujemy 13 w nocy, nie będziemy lecieć długo.-powiedział Zayn obejmując mnie.
-Ale ty mi robisz taki prezent, a ja tb miałam zamiar kupić jakieś podarunki.-powiedziałam.
-Nie musisz kupować niczego, poprostu ze mną bądź.
Zayn pocałował mnie w policzek i wplótł swoją dłoń w moją.
Do pokoju wszedł Harry bez spodni i bluzki...noi bez ubrań...WSZYSTKICH UBRAŃ.
Zan ręką zasłonił mi oczy, ja sama zresztą nie miałam zamiaru patrzeć.
Harry jakby nigdy nic podszedł do lodowki i wyjął jakiś jogurt.
-Harry.-powiedział Zayn.
-Tak?
-Gdze masz ubranie?
-kiedyś nie przeszkadzało ci to, że chodziłem nago.
-Kiedyś nie mieszkała z nami Vanessa.
-Aaaa.To o to ci chodzi.
-Załóż chociasz bokserki.-poprosił Zayn.
Harry wszedł na góre założył bokserki Calvin' Klein'a i usiadł obok mnie na kanapie.
Włączyliśmy"American Pie".
Film interesował tylko Harry'ego bo ja i Zayn poprostu siedzieliśmy i patrzyliśmy się na siebie,całowaliśmy się albo laskotaliśmy.
Zayn poszedł na górę do Niuni, bo bardzo na coś szczekała.
Harry przysunął się i położył rękę na moim udzie.
-Harry, mam Zayn'a.-powiedziałam osuwając się.
-Jeden całus.Proszę.
-Nie zdradzę go.
-Proszę.
-Harry, nie!
Harry posmutniał i poszedł do swojego pokoju, usłyszałm tylko jak trzepie drzwiami.
Pobiegłam za Harrym
-Po co przyszłaś?-zapytał ze łzami w oczach.
Usiadłam obok Harry'ego.
-Nie smuć się.
-Taylor teżmnie miała w dupie, tak jak wszystkie inne laski.
-Ale ja nie mam cię w dupie, poprostu kocham Zayn'a.
Zrobiło mi się żal Harry'ego.Podeszłam do niego i podniosłam jego podbródek, moje usta dotknęły jego,Harry złapał mnie w talii.Całowaliśmy się krótko,wyszłam od Harry'ego.
 

 
15♥
-Cześć.-powiedziała dziewczyna w ślicznych spodniach.
-Hej, masz bardzo ładne spodnie.-powiedziałam
-Hahaha,dziękuje, ty cała jesteś ładna.-Danielle pocałowała Liama i usiadła przy stoliku.
-Słyszałam, że tańczysz.-powiedziała.
Trochę się zawstydziłam.
-Jest marzec, a ty chodzisz w krótkich spodenkach?-zapytałam Danielle
-Nie ma śniegu,ciepło więc czemu nie?
-W sumie sama tak chodzę, w tym roku nie ma wogóle zimy.
Daniell uśmiechnęła się i zaczęła rozmawiać z Liamem.
-Widzisz, mówiłem ci, że cię polubi.-powiedział Zayn.
Wieczór spędziliśmy dobrze.
*rano*
Wstałam bardzo późno, nie wiem dokłdnie o której, ale około 12.
Ubrałam się w to:

I uczesałam tak:
Zeszłam na dół i zobaczyłam Nialla i Vicke całujących się na kanapie.
-Cześć gdzie Zayn ?-zapytałam.
-Na tarasie.-powiedział Niall przerywając na chwilę pocałunek.
Wyszłam na dwór, co mnie zdziwiło był śnieg, wow pierwszy w tej zimie,co prawda strasznie mały,ledwo kostek dosięgał, ale jednak coś
Wyszłam, w tym samym ubraniu, moje buty emu już trochę przemiękły, Zayn gdy tylko mnie zobaczył odrazu się uśmiechnął i do mnie przyszedł.
-Zmarzniesz.-powiedział dając mi swój płaszcz, a on sam został w koszulce.
-Chodź do domu.-powiedziałam, a Zayn wszedł do domu.
Zrobiliśmy sobie kakałko i usiedliśmy na kanapie w salonie, Victoria i Niall już gdzieś poszli.
 

 
14 ♥
Chłopcy wyszli z pokoju i gdzieś poszli,został tylko Zayn.
-Gadałaś kiedyś z Danielle?-zapytał.
-Tak,przecież to dziewczyna Liam'a,ale nie zbyt często z nią gadałam.Może jakieś 5 razy.
-Będzie dzisiaj u nas.-powiedział Zayn.
-Ona tak świetnie tańczy ;p
-I tak ty lepiej powiedział Zayn czochrając mi grzywkę.
-Ej!-powiedziałam z udawanym fochem.
-No nie fochaj, daj poprawię.-Zayn próbując poprawić miał na myśli poczochrać bardziej.
Zaczeliśmy śmiać się z tego jak wyglądam ;p
Poszłam po grzebień,luserko i lakier i ułozyłam sb ja.
-Która jest godzina?-zapytałam.
-Po 20 . -powiedział Zayn głaszczac Daniell.
-Ciekawe jak zareaguje gdy dowie się, że nasz pies się tak nazywa ...
-Ale Danielle w sensie, ze nasz pies nie przyzwyczaiła się jeszcze do imienia więc można je zmienić.
-Często do niej mówię Niunia.
Psinka odwróciła się jak by zareagowała na imie.
-Psinka!-zawołałam, a pies przyszedł.
-Problem rozwiązany, ona reaguje na Niunia,a nie na Danielle.-powiedział Zayn głaszcząc Niunie.
Niunia zaszczekała i poszła napić się wody.
Zeszliśmy we trójkę na dół, gdzie Liam szykował jakieś drinki i jedzenie.
Ktoś zapukał do drzwi.
-To pewnie Daniell.-powiedział Liam i poszedł otworzyć do pokoju weszła piękna Danielle Peazer. *.*
 

 
14 ♥
Chłopcy wyszli z pokoju i gdzieś poszli,został tylko Zayn.
-Gadałaś kiedyś z Danielle?-zapytał.
-Tak,przecież to dziewczyna Liam'a,ale nie zbyt często z nią gadałam.Może jakieś 5 razy.
-Będzie dzisiaj u nas.-powiedział Zayn.
-Ona tak świetnie tańczy ;p
-I tak ty lepiej powiedział Zayn czochrając mi grzywkę.
-Ej!-powiedziałam z udawanym fochem.
-No nie fochaj, daj poprawię.-Zayn próbując poprawić miał na myśli poczochrać bardziej.
Zaczeliśmy śmiać się z tego jak wyglądam ;p
Poszłam po grzebień,luserko i lakier i ułozyłam sb ja.
-Która jest godzina?-zapytałam.
-Po 20 . -powiedział Zayn głaszczac Daniell.
-Ciekawe jak zareaguje gdy dowie się, że nasz pies się tak nazywa ...
-Ale Danielle w sensie, ze nasz pies nie przyzwyczaiła się jeszcze do imienia więc można je zmienić.
-Często do niej mówię Niunia.
Psinka odwróciła się jak by zareagowała na imie.
-Psinka!-zawołałam, a pies przyszedł.
-Problem rozwiązany, ona reaguje na Niunia,a nie na Danielle.-powiedział Zayn głaszcząc Niunie.
Niunia zaszczekała i poszła napić się wody.
Zeszliśmy we trójkę na dół, gdzie Liam szykował jakieś drinki i jedzenie.
Ktoś zapukał do drzwi.
-To pewnie Daniell.-powiedział Liam i poszedł otworzyć do pokoju weszła piękna Danielle Peazer. *.*
 

 
13♥
Zayn poszedł się ubrać, a ja poszłam do pokoju Harry'ego.
Zapukałam.
-Harry to ja.-powiedziałam pukając.
-Wejdź.
Weszłam,Harry siedział przy stoliku i przeglądał tt i fb.
-Zayn jest na ciebie bardzo zły.-powiedziałam siadając na drugim fotelu obok stolika.
-Przesadziłem...Przepraszam.-powiedział Harry wyłączając laptopa.
-Mnie nie przepraszaj, powinieneś przeprosić Zayn'a.-powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Zaraz zamną wyszedł z pokoju Harry.
-Masz rację.-powiedział i poszedł do Zayn'a.
-Stary,przepraszam.-powiedział Harry do Zayn'a.
-Już jest ok.Ale błagam,nie proponuj jej takich rzeczy.-powiedział.
-Ale ona jest taka seksi.
-Bo się wkurzę.
Harry poklepał Zayn'a po plecach i poszedł do siebie.
Stałam za drzwiami i podsluchiwałam, więc jak Zayn chciał wyjść dosta,łam drzwiami w g,lowę.
Zaczęłam się śmiać,a Zayn ze mna.
-Dasz się zaprosić na spacer ? -zapytał Zayn.
-Jasne,tylko się przebiorę bo na dworze już coraz zimniej
Ubrałam się w to:


A tak się umalowałam.:


Włosy zwyczajnie rozpuściłam i ułozyłam moją grzywkę z pod czapki(mam taką na całe czoło XD ) ;p
-Ok idziemy ? -zapytałam schodząc po schodach do Zayn'a.
Harry już chciał coś powiedzieć,ale Zayn spojrzał na niego swoim zazdrosnym i złym wzrokiem.
-Ładnie wyglądasz.-powiedział Liam.
-Dziękuje.-powiedziałam.
Wyszłam z Zayn'em przed dom .
Zayn zawiązał sznurówki w trapkach i poszliśmy,oczywiście nie obyło się bez fanek i reporterów,ale ochroniarz Zayn'a wszystko załatwił.
-Zayn...
-Tak?-zapytał Zayn robiac sb zdj. z ostatnią fanek.
-Dasz mi swój autograf?-zapytała mnie jakaś mała dziewczynka.
-Ale, czemu ja.Przecież to Zayn jest sławny.
-Ale ty jesteś taka śliczn,super ładnie tańczysz,i masz super covery.-powiedziała podając mi karteczke i długopis.
-Słuchałaś moich coverów i widziałas teledyski gdzie tańczę?-zapytałam wzruszona.
-Tak,jestem twoją fanką.Widziałam wszystkie teledyski gdzie tańczysz i słucham twoich coverów codziennie, zresztą jesteś dziewczyną jednego chłopa z One Direction, a ja kocham 1D.Uwielbiam cię.-powiedziała.
Przytuliłam dziewczynkę i podpisałam karteczkę.
- A jak ci na imie?
-Laura.
Dziewczynka przytuliła mnie jeszcze raz i poszła.
Zayn na mnie spojrzal i pocałował mnie w policzek.
-A ty mówiłaś, że wszystkie fanki cię hejtują.
-Nie wiedziałam, że ktoś wogóle zauważy, że to ja tańczę w tych teledyskach i, że ktoś słucha moich coverów.
-Zawsze ukrywałaś to, że tańczysz, i to, ze masz covery.Sam dowiedziałem się o tym niedawno.
-Bo to nic specialnego.
-Występujesz w teledyskach,a jak spiewasz nawet zwykłe "Happy Birthday" twój głos jest niezwykły.
-W teledyskach znajduję się tylko czasami, a covery były nagryane bardzo dawno temu.
-Nie wazne,kochanie masz talent nie zmarnuj go.
Wróciliśmy do domu.
Zayn poszedł do salonu i włączył telewizje,a ja weszłam do pokoju.
Mimo zimy w Londynie było +15 i zero śniegu,to było poprostu śmieszne.Choinka wogóle nie pasowała do tej temperatury.Czułam się jakby wgl tej zimy nie było.
Temperatura spadła,ale nadal było ciepło.
Włączyłam kamere ustawiłam ją i wzięłam gitarę.Zaśpiewałam Adele-Somone like you.
Nagranie po paru minutach traiło do internetu.
Do pokoju wszedł Liam.
-Przeglądałem youtub'a i zobaczyłem CIEBIE.Ty śpiewasz?
-Tak.Znaczy w sumie to spiewałam kiedyś,a teraz zaczelam znowu.-powiedziałam.
-Vanessa ty śpiewasz?-do pokoju wszedł Louis.
-Nie macie co robic tylko siedzicie całymi dniami na internecie ?-zapytałam.
-Boże jaki ty masz śliczny głos.-powiedział Zayn wchodząc do pokoju.
-Ty też siedziałeś na YT i zobaczyłeś nagranie ?
-Tak.-powiedział Zayn.
-To nagranie obejrzalo już 1432 osoby!-powiedział Liam.
Uśmiechnęlam się.
-Czyli tańczysz i śpiewasz potajemnie tak?-zapytal Louis.
-Tak jakby.
-Tańczę bo luibę, aśpiewać zaczęłam po tym jak mała dziewczynka nie powiedziała mi, że mnie słucha i uwielbia.
-zaśpiewaj coś.-powiedział Zayn.
Zaśpiewałam refren piosenki "Rolling in the deep" też Adele.
Chłopcy byli w szoku.
-Nie slyszałam jeszcze żeby ktoś śpiewał tak czysto i ślicznie.-Powiedział Louis.
-Dzięki.-powiedziałam zawstydzona.
-Czemu to ukrywałaś?-zapytał Lois.
-Ja w sumie tego nie ukrywałam tylko przestałam śpiewać.
-A taniec?
-W sumie to nigdy mnie o to mnie nie pytaliście,a ja jakoś nie miałam potrzeby wam mówić o tym, że tańcze.
-Czyli niegdy byś nam o tym nie powiedziała?-zapytał Lou
-Pewnie powiedziała...Taniec był moim wybawieniem gdy tata nas zostawił.Mój ból oddawałam w tańcu, a potem zauważyłam, że jestem w tym dobra i zaczęłam to robić częściej.-powiedziałam.
-A tak jak już mówiłam, śpiewałam kiedyś tak z nudów i nagrywalam i wrzucałam do sieci,a dzisiaj przez ta dziewczynke z nowu zaczzęłam.-dodałam.
-Nadal nie rozumiem czemu nam nie powiedziałaś.-powiedział Zayn.
-Też sama tego nie wiem.-zaczęłam naprawdę zastanawiać się czemu im nie powiedziałam.
 

 
12♥
-Masz!-krzyczałam do Niall'a żeby przyszedł po naleśniki.
-Dziękuje.-powiedział i cmoknął mnie w policzka na podziękowanie.
Wyszłam z kuchni i poszłam do Zayn'a.
-Hej,co porabiasz?-zapytałam wskakując mu na barana.
-W sumie to nic.Idziemy porobić sobie zdj. ? -zapytał.
-Okej.
Wyszliśmy na taaras.Po paru godzinach mieliśm setki zdj.(Potem je dodam)

Zayn poszedł pod prysznic,a mi było gorąco więc założyłam leginsy i zwykły czarny stanik.
-Ooo! Vanessa, aleś ty gorąca.-krzyknał Harry myziając mojego kolczyka w pępku .
-Mam Zayn'a.-powiedziałam odsuwając się od Harry'ego.
-No,ale Zayn jest pod prysznicem,a reszta chłopców na górze.
-Coś proponujesz?
-Buziaka.
-Niech pomyśle...tak
-SERIO!?
-Nie.
Odsunełam się i chciałam odejść, ale Harry klepnął mnie w tyłek.
-Harry!-wysyczałam.
-Rozpalasz mnie,ale niestety jesteś zajęta.
-No właśnie, wiesz co by było gdyby Zayn sie dowiedział?-zapytałam myśląc, że jesteśmy w pokoju tylko we dwójke.
-No właśnie Harry wiesz co by było ? - zapytał Zayn owinięty ręcznikiem wokół bioder.
-Yyyy...-Harry był zdziwiony.
-Ile razy mam ci mówić, że Vanessa JEST MOJA!?-Zayn wydarł się tak głośno, że chłopcy z góry go usłyszeli.
-Zayn uspokój się.-Wiedziałam, że Zayn jest o mnie bardzo zazdrosny gdyż strasznie mnie kocha.
-Nie, nie uspokoje się,Harry przegina.
Harry podbiegł do Zayn i zrzucił z niego ręcznik,Zayn stał teraz całkiem nagi.
Zaczęłam się brechtać,a Harry uciekł.
Zayn podniósł ręcznik i owinął się nim znowu.
-Co za palant.-powiedział Zayn.
Podeszłam do niego.
-Fajnie ci byo bez tego ręczniczka. ;p
Zayn przytulił mnie.
 

 
11♥
-Halo?-zadzwoniłam do Victorii,ale odebrał Niall.
-Cześć,Vicka się kąpie,przekazać jej coś?-zapytał chłopak jak zwykle coś jedzac
-Niech zadzwoni do mnie później.Papa.-powiedziałam.
-Pa
Poszłam do naszej sypialni,gdzie był Zayn.
-Co to?-zapytał.
-Ymm,zdjęcie.-powiedziałam.
-Z kim?
Podeszłam bliżej,zobaczyłam moje zdj. z moim byłym.
Fot:
-To zdj. jest stare,jeszcze miałam brązowe włosy,a ja przez ten cały rok mam fioletowe, a przez poprzedni miałam różowe,a potem niebieskie.
-Nie kochasz go już?-zapytał .
-Nie,kocham tylko ciebie.
-To po co ci to zdj.?
-Nw tak jakoś,jak chcesz to je wyrzuć.-powieedziałam dając buziaka Zayn'owi.
-Propo koloru włosów,idę zdjąć farbe,i utwardzić mój naturalny kolor.-powiedziałam
-Czyli znowu będziesz brunetką.-zapytał Zayn drąc zdj.
-Tak,zawsze chciałeś zebym była naturalna.
-Ale kolczyków nie zdjemuj!-powiedział gwałtownie.
-Dobrze,dobrze ;p
-To ja idę.-powiedziałam zabierając od Zayn'a śmieci po podartym zdj i dając mu buziaka.
Ubrana byłam w to:
a włosy były rozpuszczone i świezo umyte(bo do fryzjera).
Wyszłam z domu i poszłam sobie najpierw do Starbucks'a,potem do fryzjerki.Po 2 godzinach kolor został ściągnięty,potem nałożyła mi jakąś odżywkę,i potem wzmociniła kolor brązu.W sumie teraz wyglądam lepiej.Zapłaciłam i serdecznie podziękowałam pani fryzjierce.
Wyszłam,a że obok zakładu był dom Victorii to wstąpiłam.
-Heej.-powiedziałam przytulając się z nią.
-O nowy kolor włosków.-powiedziała Vicka.
-Lepiej ci w tym.-powiedziała.
-Zobacz mam stare zdj w różowych.W których lepiej?-zapytała podając mi tę fotke:
Victoria:
-W blond włosach jest ci lepiej.
-Niall przed chwilą poszedł.-oznajmiła.
-Wejdź.-dodała.
-nie,nie ja tylko tak na sekundke.To papa.-powiedziałam odchodząc.
-Paa
Poszłam do domu.
-Slicznaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!-zaczął krzyczeć Zayn gdy mnie zobaczył.
Cmoknął mnie w policzka.
-O boże jakaś ty ślcznaa.-powiedział.
-CHŁOPAKI ZOBACZCIE JAK MÓJ SKARB WYGLĄDA!-krzyczał.
Chłopcy zeszli.
-Woow.ja ślicznotka.-powiedział Harry łapiąc mnie za cyca.
-Ej.-krzyknęłam, a Zayn palnął go w łeb.
-ONA JEST MOJA.-powiedział mulat.
-Ślicznotka.-powiedział Liam.
-No, ładna.-powiedział wpatrzony we mnie Louis.
-ładna,ładna.-powiedział Niall.
-Przypominam, że macie dziewczyny.
-No,Julka jest też śliczna.-powiedział Niall.
-Dan i El też.-powiedzieli oburzeni chłopcy.
-Dobra dobra,Niall chcesz naleśniki>-zaytałam.
Momentalnie na twarzy blondyna pojawił się banan(w sensie uśmiech)-TAAAAAAK!-Niall zaczął skakać z radości.
 

 
10♥
Otworzyłam dzrzwi i zobaczyłam Victorię.
-Hej kochana.-powiedziała dając mi buziaka n powitanie.
-Cześć,Niall jest w sklepie z Harry'm.-powiedziałam wpuszczając do środka Victorię.
-Przyszłam do ciebie.-powiedziała uśmiechając się.
Podała mi zdj.
-To ja i Niall wczoraj - powiedziała.
Fot:
-Śliczne widzę,że zmieniłaś kolor włosów;p -powiedziałam oddając jej fotke.
-Tak,znowu blond,miałam dosyć różowego,teraz bardziej pasuję do Niall'a -powiedziała śmiejąc się.
Weszłyśmy do salonu.
-Jak tam u cb Zayn?-zapytała siadając obok niego na kanapie.
-Spoczko,spoczko-odpowiedział jej mulat.
-Mam dla was propozycję.Tylko gdzie Louis,Niall,liam i Harry?-zapytała blondyna.
-Louis u siebie,tak jak Liam, a Niall i Harry tak jak mówiłam w skle...-niedokończyłam bo do pokoju weszli chłopcy(Louis,Liam,Niall,Harry).
Julka wstała i poszła przytulić swojego chłopaka.
-O kochana jesteś-powiedział Niall,który dostał od Julki ciasteczko.
Niall pocałował ictorię w usta.
 

 
9♥
Otworzyłam szafę i wziełam wielką,różową walizkę.
Zayn jeszcze spał, a ja miałam ogromną ochotę go obudzić, ale spał tak słodko, że nie mogłam.
Spakowałam moje ubrania i przybory do higieny i wgl.Te sprawy miałam już spakowane.
-Hej kocie.Dawno wstałaś?-usłyszałam głos Zayn'a
-O cześć.-podeszłam do Zayn'a i złożyłam mu długi i namiętny pocałunek z języczkiem na przywitanie.
-No jakąś godznike temu,pakje się <3 -powiedziałam.
-Czyli jedziesz do mnie?-zapytał coraz bardziej szczęśliwy Zayn.
-Tak.
Zayn wyskoczył z łóżka i wziął mnie na ręce,zakołował się i mnie postawił.Dał mi dłuuugiego buziaka.
-Ale się cieszę.-powiedział tańcząc.
-Widzę.-powiedziałam śmiejąc się.
Zayn wziął mnie w obroty, zaczeliśmy tańczyc,Zayn spiewał Kiss You.
-Haha uspokój się głuptasie.-powiedziałam.
Zayn nadal tańczył, a ja śmiałam się jak głupia.
-Chodź mi lepiej pomóż się pakować.
Zayn podszedł do szafki z TYM.
-To też bierzesz?-zapytał trzymając mój stanik.
Wiedziałam, że TAM zajrzy.
-Tak, to też,ale zostaw, sama wezme.
-Dobra, a to?-zapytał wyjmując moje bokserki z koronki.
-Haha,tak.
Spakowaliśmy wszystkie moje ubrania i wgl, Zayn spakował "meble" ,karmy,szczoteczki do żebów,pllyny i wgl Daniell.Po paru godzianch spakowaliśmy wszystko co było bardzo potrzebne.
-O boże,ale się zmęczyłem.-powiedział mulat(Zayn)siadając na łóżku.
-Ja też,ale warto.-usiadłam Zayn'owi na kolanach.
Zaczeliśmy się całować,Zayn klępnął mnie w tyłek.
-Ej!-krzynęłam wyrywając się z pocałunku.
-Oj daj spokój.-powiedział Zayn całując.
Zayn się położył,a ze ja bylam u niego na kolanach polozłam sie razem z nim.Zayn całował mnie i gładził moje plecy rękami.
Zayn był bardzo czuły,delikatny i namiętny.
Usłyszałam dźwięk sms'a "odkleiłam" się od Zayn'a i poszłam po iphona.
-Od julki.-powiedziałam do Zayn'a
-Pisze, że noc z Niall'em była niesamowita.
-Haha.Niall się postarał -powiedział cwaniacko uśmiechając się Zayn.
-Ide powiedzieć mamie, że się przeprowadzam.
Zeszłam na dół po 15 minutach byłam znowu na górze.
-No więc możemy jechac!-wykrzyczałam szczęśliwa.
Wziełam Daniell na ręce,i Zayn'a za ręke.Zayn wziął walizkę.
Pożegnałam się z mamą i Karoliną i wyszlam z domu.
Weszliśmy do samochodu Zayn'a i ruszyliśmy.Za jakies 5 min byliśmy już u niego.
brana byłam tak:


I czarną bluzkę odsłaniającą brzuch i mój śliczny kolczyk w pępku.
Zayn wyszedł pierwszy żeby otworzyć mi drzwi,ale oczywiście najpierw z samochodu musiała wyjść pierwsza Daniell.Psinka uwazała się za najlepszą ;p
Wyszłam z samochodu,a Zayn do niego wszedł(na moje miejsce).
-Co ty robisz?-zapytałam.
Zayn nic nie odpowiedział tylko wziął mnie na siebie.Usiadłam na nim okrakiem.
-Co masz zamiar robić?-zapytałam.
-A jak myślisz?
Zaczeliśmy się całować(pies był poza samochodem xd ;p ),Zayn złapał mnie gwałtownie za cycka.
-Śliczny brzuszek kochanie.Wiesz jak kocham twoj kolczyk w nim . -powiedział najwyrazniej podniecony Zayn.
Zayn już był bez koszulki,byłam szybka.xd
Ktoś zapukał w szybę.
Odwróciliśmy swój zwrok na nią.To był Harry i Niall.
Zayn otworzył szybę.
-Uu.Jak bysmy nie przyszli to nie wiadomo co by sie dzialo .-powiedział zboczony Harry .
Mój oddech się juz wyrównywal,wczesniej byl szybki.
Otworzylam drzwi i wyszłam,Zayn ubrał koszulę i też wyszedł,wyjął z bagaznika walizkę i totalnie olał Hazzę i blondyna.
-Ej?-zapytał oburzony Niall.
-Co?-zapytał zdenerwowany Zayn .
-Olałeś nas?
-Tak,przerwaliście mi w czyms.
Zayn wszedł do budynku ja podeszłam do Nialla i Harry;ego.
-Zadarza sie rzadko, że dochodzi do tego,wiecie do czego, więc był zły.Przepraszam za niego.-powiedziałam.
-Też byłbym zły gdyby ktoś mi przerwał wspaniałe chwile z taką dupcią jak ty.-powiedział Harry.
Zawsze podobałam sie Harry'emu i często mnie podrywał,ale ja to olewałam,kochałam Zayn'a.
-Jestem z Bad Boyem, nie masz szans.-powiedziałam odchodząc.
Daniell poszła już za Zaynem.
-Czemu akurat ona musi być z Zayn'em!?-zapytał Niall'a loczek.
-Haha.Bo to dobra dupa,bad girl z bad boyem.Pasuja do siebie.-powiedział Niall .
-Weź się zamknij bo ci Julkę odbije.-powiedział Harry
-Nie odbijesz, jestesmy zabardzo zakochani.
-Ale w sumie dobrze gadasz.Ona taka ostra,jak to okreslilwes bad girl,a Zayn taki bad boy.Pasują do siebie.-powiedział Harry.Chłopcy poszli do sklepu,a ja byłam już w domy 1D, a raczej w moim domu.
Po rozpakowaniu rzeczy usiadłam przed Tv i oglądałam jakieś głpie ptogramy plotkarskie.Ktoś zapukał do drzwi.
 

 
8♥Weszliśmy do mojego pokoju.
-Oglądamy jakiś Horror?-zapytał Zayn.
-Dobra wybierz coś, a ja sie ubiore w pidżamke.-powiedziałam.
Wyjełam z szafy ubranie i weszłam do łazienki.Uczesałam się w warkocza(zawsze tak robie przed spaniem, zeby mi sie wlosy nie poplataly xd),zmylam makijaz i ubralam moja niebieska pidzamke ze smerfami xd.Zayn siedział na łóżku przykryty kocem,zgasiłam światło żeby wczuć siębardziej w straszny klimat filmu.Usiadłam w objęciach Zayn'a i przykryłam się kocykiem.Film trwał już 2 godziny,a ja dygałam niesamowicie.
-AAAAAAAAAA!-wydarłam się.
Zayn mnie przytulił.
-Nie bój się misiu.-powiedział dając mi całusa w policzek.
-Spać mi się chce.-powiedziałam.
-Dobra to ja już spadam.
-Ty nigdzie nie idziesz, śpisz ze mną.
-No dobra.-powiedział.
Wyłączyłam Tv i zapaliłam lapke nocną.Zayn rozebrał łózko,a ja poszłam dać Daniell jeść i pić.
Zayn położył się w samych bokserkach,wskoczyłam do łóżka.
Położyłam ręke na jego zbudoanym torsie,to było niesamowite,taki umiesniony, że ojej.Ahhh.
Zayn zaczął całować mnie po szyji,potem słał pocałunki po rękach i policzkach.Do pokoju weszła mama.
-Yy.Przepraszam.-powedziała.
-Zayn tu będzie spał tak?-zapytała mama.
-Tak.-powiedziałam zakrywając nagą klate Zayna kołdrą.
-To idźcie spać,i no ten nie całujcie się.-powiedziała gasząc lampke i zamykając za sobą drzwi.
Odczekalam,aż pójdzie spać.
-Usnęła.-powiedziałam wyczuwając głuchą ciszę w domu.
Przytuliłam sie do Zayn'a.Zayn wplótł swoje palce w moje włosy,zaczął bawić się moim warkoczem.
-Nie myślałaś o tym żeby przeprowadzić się do mnie?
Tam nie będzie twojej mamy i wgl.-powiedział Zayn.
-A mogłabym?-zapytałam.
-Każdy z chłopców ma oddzielny pokój.-powiedział Zayn.
-Spałabyś ze mną.-dokończył.
-Nw.W sumie mam dosyć mieszkania tutaj.Cały czas zasady mamy i głupie koleżanki tej gówniary Karoliny.
-Jutro cię pakujemyi jedziemy do mnie.-powiedział przystojniak .
Cmoknęłam Zayn'a w policzek i przytuliłam mocno jego klatę, Zayn też mocno mnie przytulił i usneliśmy wtuleni w siebie.
 

 
7♥
-Mamooo!Gdzie jest ta twoja zielona tunika!?-darłam się na cały dom.
-W praniu!-oskrzyczała mama.
Jak zwykle,nie no spóźnię się.
Było już 15 po 18, a ja jeszcze nie byłam gotowa.
Przecież wczoraj kupiłam sobie sukienkę!Podbiegłam do mojej torby i wyjęłam z niej sukienkę.Uczesałam w to:
,a ubrałam w to:
Pomalowałam rzęsy i musnęłam usta błyszczkiem.
Gotowa!Założyłam szpilki:
I założyłam kolczyka w języku.
Nie brałam torebki,bo i tak jej nie potrzebowałam.
Wyszłam z domu około gondziny 18:25,tam miałam być 30 po.
Nie było mowy o bieganiu w szpilkach i spódnicy,szłam coraz szybciej,i zobaczyłam jak podjeżdża samochód Zayn'a i otworzyła się szyba.
-Czemu idziesz na pieszo? Nie pozwolę ci iść na pieszo taki kawał dorgi,i to w szpilkach.Wsiadaj kotku.-powiedział Zayn.
Weszłam do samochodu i Zayn pocałował mnie w czoło.
-Dziękuje,kocham Cię.
-Ja ciebie też,no jedźmy bo się spóźnimy.Już sie boje ile Niall zje.-powiedział Zayn odjeżdżając.
Do restauracji weszliśmy o godzinie 18_38,a przy stoliku byliśmy o 18:30.
Niall jak zwykle coś wpierdzielał,a Victoria była w toalecie,poprawiała fryzurkę.
-I jak tam z Victorią?-zapytał Zayn.
-Ym no, a jak ma być?Dobrze.Jutro idziemy do kina,a pojutrze do parku.-powiedział blondyn(Niall)
-Uuu.Chyba Nialluś się zakochał.-powiedział Zayn.
-Nie wcale nie.-zaprzeczył chłopak.
-Zakochałeś się na stówę.-powiedział Zayn.
-No dobra, trochę.
-Trochę?-zapytał Zayn.
-Trochę bardzo.Daj mi zjeść!-powiedział chłopak po czym zacząl jeść.
-Victoria się w tobie zakochała.-powiedziałam.
Niall zaczął się krztusić.
-Serio?-zapytał.
Do stolika podeszła Victoria.
-Co serio?
-Niall się pyta czy serio nie jadłam dziś śniadania.-powiedziałam ratując sytuację.
-A dobra.
Zamówiliśmy sobie jedzenie,Niall zapłacił za Vitorię, a Zayn za mnie,zjedliśmy i wypiliśmy po lampce wina.
-Zbieramy się?Już po 20.-powiedziała Victoria.
-To ja i Zayn pójdziemy do mnie,a Niall może mieć PUSTĄ chate dla siebie.Może kogoś zaprosi?-mowiłam żeby Nial zaprosił Victorię do ich domu,Niall chyba załapał.
-Victoria,chodźmy do mnie,nikogo nie ma.-powiedział.
-Z miłą chęcią.-powiedziała Victoria, pożegnaliśmy się i poszli.
-Dobra to chodź miśku.-powiedziałam.
Zayn otworzył mi drzwi od auta,gdy wsiadłam je zamnkął.
Wszedł teraz za kierownice i skierował głowę w moją stronę, ja patrzyłam się w przeciwną.
Wyglądało to dziwnie,ja patrzyłam się w okno, a Zayn we mnie.
-Kotku?-zapytał.
-Tak?-powiedziałam nieodwracając głowy,patrzyłam na odchodzących Vickę z Niallem, Niall obejmował ją ramieniem i co chwilę pękali śmiechem.
Odwróciłam się w stronę Zayn'a, on patrzył mi się głęboko w oczy, ja jemu też.Zbliżyliśmy się do siebie, Zayn oddał mi delikatnego całusa,potem trochę dłuższego i wreszcie dołączył język.Całowaliśmy się dobre20 sekund.
Opadłam na siedzenie.
-jedźmy.-powiedziałam zapinając pasy,odjechaliśmy.Patrzyłam cały czas w szybę,było już dosyć ciemno.
Czułam wzrok Zayn'a na mnie.Patrzył sie na mnie i jechał.Nie wiedziałam o co mu chodzi,więc się nie odwracałam.
Dojechaliśmy do mnie do domu.
Zayn otwprzył mi furtkę i drzwi.
Weszliśmy i usiadłam na małej sofie na przedpokoju, by zdjąć buty.Zayn ukleknął przedemną i mi je zdjął.
Zdjął też swoje.
Mama z Karoliną siedziały w salonie.
-Vanessa to ty?-zapytała mama.
-Tak ja, jestem z Zayn'em idziemy do mnie nie przeszkadzajcie nam.-powiedziałam,jużchciałam wchodzić po schodach,ale mama się odezwała.
-Zayn u nas śpi?
-Może.Nw, zobaczym.Nie martw się,nic się nie stanie.-powiedziałam, złapałam Zayn'a za rękę i weszliśmy do mnie.
 

 
6♥
Zadzwonił telefon.
-Tak?
-Hej,jestem już po randce.-usłyszałam głos Victorii.
-I jak!? Opowiadaj!
-Najpierw zamówiliśmy sobie jedzenie,byliśmy w tej restauracji tam za kinem co jest.
-Ta włoska?-zapytałam.
-Nie,ona jest Grecka.
-Aha,dobra to podobne.I co dalej?
-Niall zjadł sobie 3 talerze czegoś tam i zaczeliśmy rozmawiać o sobie.Pochwalił mi makijaż,który mi zrobiłaś,i moje nogi.
-Oo to takie słodkie.Ale zaiskrzyło między wami?-zapytałam siadając na łóżku.
-Raczej.Chce się ze mną spotkać jeszcze jutro, na grupowej randce.Ty,Zayn,ja i Niallerek.
-Okej,jutro?A gdzie i o ktorej?Zayn wie?
-Jutro o 20,w tym parku, Zayn wie.-powiedziala Julka.
-Okej musze się naszykować na jutro.Papa kochana.-powiedziałam i rozłączyłam się.
Musiałam coś wybrać z szafy,ale nie wiedziałam co.
W końcu wybrałam.Usiadłam na podłodze i zaczęłam bawić się z psiakiem.
Po nieminionych 15 minutach poszłam się przebrać.
Ubrałam się w szare dresy,czarny top i zielone nike.Włosy spiełam w kucyka.Wyglądało to dosyć seksownie,gdyż miałam kolczyka w pępku,byłam szczupła i opalona.Wziełam torbę z nike i wyszłam.
Pobiegłam do wielkiego wieżowca w,którym wynajmuję salę taneczną.Włączyłam muzykę i rozgrzałam się.Zaczęłam tańczyć,mam talent.Po paru godzinach męczącego tańca wyłączyłam muzykę.Usłyszałam oklaski.
Obejrzałam się i zobaczyłam Zayna,Liama,Nialla,Victorię,louisa, Harryego i Liama.
-Co wy tutaj robicie?-zapytałam zawstydzona.
-Czemu nie mowilas, ze tanczysz?-zapytał Louis.
-Wstydziłam się.-powiedziałam.
-Kotku wyglądasz seksi.I świetnie tańczysz.: * -powiedział Zayn wtulając się we mnie.
Wzięłam swoją torbę i wyszłam z nimi.
Na dworzu wiał wiatr.
-Nie jest ci zimno kochanie?-zapytał Zayn bo miałam cały brzuch na wierzchu.
-Troszkę.
-To czemu nic nie mówisz?-zapytał nakładając mi swoją bejsbolówkę.
-Dziękuje kotku.-powiedzialam dając mu buziaka.
Odprowadzili mnie do domu.
-Bedę już szedł z chłopakami.-powiedział Zayn przytulając mnie na pożegnanie.
-A bejsbolówka?-zapytałam.
-Oddasz mi jutro.-powiedział.
 

 
5♥
-Zaaaaaaayn!-Darłam się.
Zayn wpadł do pokoju.
-Co się tak drzesz bejbe?
-Tam jest wielki pająk!-darłam się.
-To nie pająk,to okruszek.-powiedział Zayn.
Zeszłam z łóżka i odłożyłam gazetę,którą miałam zamiar zabić"pająka".
-Aha.jakby co to nie bylo takiej sceny.-powiedziałam.
Dałam buziaka Zaynowi.
-Jak się spało?-zapytal mnie Zayn.
-Dobrze,dobrze ;p
Siedziałam u Zayn'a jeszcze pare godzin i poszłam do domu, wzielam psiaka i wyszlam na dwor.Nudzilo mi sie i Daniell tez wiec poszlam do Julki,u niej zawsze jest fajnie,przywitała mnie w różowych włosach spiętych w koka i super slicznymi neonowymi, różowymi szpilkami.
-Wow, wygladasz genialnie.-powiedziałam.
-Wejdz.
Weszlam i wytarlam lapki Daniell.
Poszłam z Julką do jej pokoju.
-Przymierzam ciuchy bo...ide jutro na randke!-powiedziała Victoria.
-Wow! Z kim ? -zapytałam poprawiając grzywkę.
-Z...Niallem.-powiedziała Vicki.
-Super!pomoge ci sie ubrać.
Po parugodznach Victoria wygladala cudownie różowy koczek,turkusowa sukienka i czarne szpilki.Poszła na randke w super humorze, a ja poszłam do domu.
 

 
4♥
Była 9:23,wstałam i ubrałam się w to:
A włosy zostawiłam ropuszczone.
Gdy się naszykowałam była 9:28,zeszłam na dół o mało nie zabijając sięzpile+schody+porozwalane pileczki kalczukowe na schodach.
-Kto wysypal pilczki na schody!?-darłam się.
Usłyszałam śmiech Karoliny i jej głupiej koleżanki Jagody.Nienawidziłam tych wrednych małych dziewczynek.
-Gdzie jest mama?-zapytałam zdenerwowana.
-Pojechała rano do koleżanki.
-Jadę z Victorią i Zayn'em do galerii, a potem do Zayn'a, być może będe u nieo spała.
-Mogę jechać z tobą do Zayn'a?On jest taki słodki.-powiedziała, nagle urocza Karolina.
-Nie.Zayn jest słodki, ale jest mój.-pokazałam język Karolinie.Moje fioletowe loki błyszczały w świetle słońca, wyglądałam ślicznie.
-Twoja siostra jest taka ładna-powiedziała Ola,najmilsza z koleżanek Karoliny.
-Nie prawda, widzialaś jej kolczyki?Ma ich az 5 i tatuaz na karku!-powiedziała Jagoda.
-Nie mówiłam do ciebie-odpowiedziała Ola.
-Jest śliczna przez to, że ma super ładne oczy,kolczyki,ładne włosy i ubrania, zresztą jest taka miła.-powiedziała Ola.
-Ej Ola, chcesz naleśniki?-zapytałam.
-Jasne.
Ola przybiegla do kuchni i usiadła podałam jej nalesniki i sama sobie tez wzielam.
-Halo, a ja i Jagoda?-zapytała Karolina.
-Spadaj.-powiedziałam zajadajac nalesniki.
Po paru minutach wyszłam z domu,przed domem czekał samochód Zayn'a
Weszłam do niego i pocałowałam Zayn'a w policzek.
-Hej misiu,jedź po Julcię.-powiedziałam.
-Jasne fioletowy misiu <3
Odjechaliśmy z piskiem opon i za pare minut byliśmy pod domem Victorii, był super ładny,tak samo jak dom Zayn'a, mój też nie był zły,ale ich były o wiele ładniejsze.
Dom Zayn'a i 1D
Dom Vicki
I mój dom
Pojechaliśmy do galerii, poprosilam Zayn'a, żeby sobie poszedl na dział męski galerii, a ja z Victorią poszłyśmy na damski.
Najpierw weszłyśmy do drogerii, gdzie kupiłam sobie nowy błyszczyk w kolorze truskawki, a Vicka kupiła sobie cienie do powiek perłowe i szampon.Wychodząc z drogerii poszłyśmy do sklepu fryzjerskiego,gdyż Victoria miała dość swoich niebieskich włosów i kupiła sobie różową farbę.Poszłyśmy też do sklepów z ubraniami ja kupiłam to:




A Julka kupiła to:


I 2 nowe kolczyki do języka i do pępka.
Byłyśmy zmęczone więc poszłyśmy na koktajl.
Ja zamuwiłam mleczny,a Julcia truskawkowy.
Usiadłyśmy przy malym stoliku.
-Niedługo są twoje urodziny bejbe.-powiedziałam.
-Są,są, ale nie robie imprezki,zaprosze ciebie One Direction i tyle.
-Spoczko,spoczko.
-Pisałam wczoraj z Taylor.Jest jej smutno z powodu zerwania z Harrym,napisała o nim piosenkę.-powiedziałam.
-Oj tam.O boże zobacz,która godzina, miałyśmy się spotkać z Zaynem o 14:30, a jest 15.
-Haha, dobra chodźmy.
Biegłyśmy z tymi torbami tak szybko jak tylko moglysmy zdolac, czyli bardzo szyko.
-No nareszcie.O boże ile wy tego kupiłyście!-powiedział Zayn zabierając od nas torby.
Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy odwieść Victorię, a ja pojechałam do Zayn'a.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
3♥
Wstałam wsześnie i zeszłam na dół zrobić naleśniki.
Myślałam,że wszyscy śpią więc poszłam poprostu w czarnych stringach i bluzce Zayn'a w ,której spałam.
Schodząc po schodach zauważyłam,że chłopcy siedzą w salonie,oni też mnie zobaczyli i zaczeli gwizdać.
-Uła,niezła dupcia-powiedział Harry.
-Ym przepraszam,że tak bez spodni,ale myślałam, że spicie.
Weszłam do kuchni i zaczęłam robić naleśniki.
-Kto chętny na naleśnika?-zapytałam.
-Jaaaaa!-zaczął wydzierać się Niall.
-Chłopaki chcecie?-zapytałam.
-Jedliśmy,ale dzięki.-odpowiedzieli.
Zrobiłam naleśniki też dla Zayn'a bo tamten spał.
Położyłam na stole talerz z naleśnikami, Niall wyjadł swoją porcje w mig.
Do pokoju wszedł Zayn bez bluzki w samych bokserkach.
-Hej kochanie,gdzie masz spodnie?-zapytał dając mi buziaka w policzek.
-No własnie sama nie wiem.-powiedziałam podając mulatowi jego śniadanie.
-Aha.-powiedział Zayn jedząc.
-Niezłą masz tą laske.-powiedział Harry.
Zayn rzucił w Harryego nalesnikiem.
-JEST MOJA!-krzyknął.
Wszyscy zaczeli się śmiać.
-Ja będe się zbierać,muszę wyprowadzić psiaka,którego wczoraj dostałam.
Nie wiem jak go nazwać.-powiedziałam.
-Nazwij go Batman!-zaproponował Liam
-Nie, nazwij go Naleśnik-powiedział Niall
-Nie,nazwij go Loczek-powiedział Harry dotykając swoich włosów.
-A może Mentos?-zaproponował Louis.
-To jest suczka,nazwij ją Daniell.-powiedział Zayn.
-Dora.Daniell.To ja ide wyprowadzic Danielle.-powiedziałam.
Poszłam sie ubrac.
Gdy zeszłam dałam buziaka Zaynowi i pozegnalam sie z reszta.Poszłam na pieszo,bo miałam blisko.
W domu przebrałam się w to
i uczesalam w to
Założyłam soie te kolczyki:


Wziełam Daniell i poszłam do parku.
Siedziałam z nią prawie 4 godziny i nauczylam ja sztuczekiad,lezec,noga,daj glos,turlaj sie i popros.Daniell strasznie szybko sie uczy.Gdy wrocilam do domu mama odrazu Zobaczyła kolczyki i tatuaz.
-Dziecko drogie,co ty z siebie robisz, kolczyk tu tam, kolorowe wlosy tatuaz.Boze,boze.A tak wogóle to czemu zostalas u Zayn'a?-powiedziała.
-Nie chcialo mi sie wracac.Muszę teraz isc nakarmic Daniell.-powiedziałam aby uchronic sie od dalszych pytan.Dałam psiakowi jesc i pic i sama zrobilam sobie kawe.
Weszlam do siebie do pokoju i usiadłam na podlodze.
-Co oni nie tak wdza w kolczykach?Mam tylko w pepku,jezyku,pomiedzy dziurkami w nosie(septum),tunel i warga.Ale nie jestem jakiejs subkultury wiec nie wiem o co im chodzi.-myslalam.
Odlozyla kubek i wzielam laptopa,weszlam na tt i fb.Siedzialam na laptopie okolo 3 godzin i poszlam do kina z Victorią i Zaynem .
 

 
Prezenty jakie dostałam na ur.
Od Zayn'a ta oto branzoletka.

I te kolczyki, gdyz Zayn uwielbia jak mam kolczyka w pępku:



Od Victorii dostałam nowego kolczyka w języku oto on:

Od dziadziusia i babci ten zegarek(bardzo drogi podobno) i branoletki i bluze.


Od Karoliny obudowy do iphona
Od Nialla dostałam:


Od Louisa dostałam ciuszki w jego stylu,jak i w moim :
Od Liama dostałam lustrzanke
Od Harryego dostałam :

A OD MAMY!!!

Ale super! Bardzo się ciesze.
 

 
2♥
Wstałam z bardzo dobrym humorem,wiedziałam, że dzisiejszy dzień jest bardzo ważny.
Miałam urodziny.Przewidziane było śniadaniez rodziną i reszta dnia ze znajomymi.
Ubrałam się tak:
i uczesałam tak:
Czesałam się bardzo długo ok. godziny.
Wreszcie wyszłam z łazienki,umalowana,uczesana,ubrana i umyta.
Zeszłam na dół,stół już był nakryty.
-Cześć córciu.Wszystkiego najlepszego.-powiedziała mama dając mi małe pudełeczko.
-No najlepszego.-powiedziała Karolina wręczajac mi pakunek.
-Dziękuje.-odpowiedziałam w świetnym humorze.
Ktoś zapukał do drzwi.
-To pewnie babcia.-powiedziała mama i poszła otworzyć.
Do pokoju weszła moja babcia i dzidzio od strony mamy,ci od strony taty nie interesowali sie nami tak jak i tato.
-Wszystkiego najlepszego powiedzieli wręczając mi prezenty.
-Dziękuje.Proszę usiądźcie.
Wszyscy zjedliśmy śniadanie i smaczny tort.
Mama podała jeszcze lody truskawkowe z truskawkami i czekoladą.
Po paru godzinach wszyscy poszli.
Weszłam do łazienki i znowu się przebrałam tym razem w to:
i rozpuściłam włosy.
Siedziałam w łazience jeszcze dosyć długo gdyż układałam moją grzywke.
Wychodząc wziełam torbe i klucze.Pojechałam do domu Zayn'a,Liam'a,Niall'a,Harry'ego i Louis'a.
Wszyscy (czyli Liam,Zayn,Harry,Victoria,Louis,Niall)przywitali mnie życzeniami i prezentami.
Usiedliśmy na podłodze i zaczeliśmy zajadać się pizzą.Gadaliśmy,graliśmy w "Twist'a",tańczyliśmy,jedliśmy,śpiewaliśmy i graliśmy w butelkę do 23.Julka pojechala do domu,a chłopcy oprócz Zayna poszli do swoich pokoii.
-Zostań u nas, proszę.-powiedzial Zayn zdejmując pobrudzoną pizzą bluzke.
-Nie mogę,nie mam szczoteczki do zębów i pidżamy, zresztą moja mama by się denerwowała.-powiedziałam
-Mam zapasową szczoteczkę i możesz spać w mojej bluzce.A do mamy napiszesz SMS'A.-powedział przejeżdżając palcami po moich włosach.
-No nie wiem,a co powiedzią chłopcy?-zapytałam.
-Nic.Zrobisz rano Niallowi śniadanie to się ucieszy,Liamowi poczytasz książke,Louisa połaskoczesz,Harremu poczeszesz wlosy, a mi dasz buziaka i bedzie okej <3
-Dobrze zostane!-powiedziałam kładąc ręke na torsie Zayn'a.
Zayn wyjął z szafy swoją bluzke i mi ją dał.
Ubrałam się w nią,była na tyle duża,że było widać mój dekold(oczywiście nie cały).
-Muah bejbe,zacnie wyglądasz.-powiedział Zayn przytulając mnie
Poprawiłam dekold i położyłam się do łóżka.
Zayn położył się obok mnie i delikatnie przesuwał palce po moich plecach.
-O boże Vanessa! Masz tatuaz!-wykrzyczał Zayn wstając.
-A no mam,zapomniałam ci powiedzieć.Jest robiony z myślą o tobie.Miałam 18 lat jak zaczełam z tobą chodzić więc 18 jaskółek i napis marzenia się spełniają bo zawsze chciałam z tb być.-powiedziałam całując Zayna w policzek.
-Kochanie jesteś urocza.
Usneliśmy w tuleni w siebie.
 

 
1♥cz.3
W domu odrazu weszłam na facebooka.
Pierwsze co zobaczyłam to nowy status Harry'ego - WOLNY!
Jak to jeszcze wczoraj chodził z Taylor.
Napisałam do niego pierwsza.
*chat*
V(Vanessa(ja)):Koniec z Taylor?
H(Harry):Ona nie brała mnie na poważnie.
V:Oo :c Przykro mi .
H:Mi nie.Przepraszam,ale nie chcę o niej pamiętać.
V:Okej.No to powiem ci, że dzisiaj byłam z Victorią i zrobilyśmy sobie tatuaże. : )
H:O super.
H:A jaki?
V:18 jaskólek i napis "Dreams come True" .
H:Fajnie.O sory, muszę spadać Niall zamowil pizze, papa
Vapa smacznego <3.
Wyłączyłam laptopa i poszłam na basen .
 

 
1♥cz.2
Na imprezie Nialla źle się poczułam więc o 22 byłam już w domu.
*rano*
Wstałam i ubrałam się w to:
Usiadłam na łóżku i uczesałam swoje fioletowe włosy tak:
Wyszłam z domu zostawiajac na stole w kuchni kartke ze ide z Victorią do knajpki.
Victoria stała już pod furtką.
-Hej, długo czekasz?-zapytałam zamykajac drzwi.
-Nie, dopiero pryszłam.
-Ok.To chodźmy.
Szłyśmy w stronę knajpki gdy nagle stanełam.
-Victoria...Zrobię sobie tatuaz.
Wzielam Victorie za reke i przebieglam na druga strone ulicy.Weszłam do studia tatuaży i piercingu.
Po paru godzinach wyszłam razem z Victorią z tatuażami.
Victoria wytatuowała sobie na nadgarstku pięciolinie i klucz wiolinowy gdyz kochała muzyke.Śpiewała,komponowała i grała na 8 instrumentach.
Ja wytatuowałam sobie 18 jaskólek(tyle mialam lat jak zaczelam chodzic z Zaynem) i napis "Dreams come True"
Byłyśmy strasznie podjarane.Weszłyśmy do knajpki z chinskim jedzeniem i zamowilysmy sushi.
Ja wzielam sushi pande
a Victoria sushi Hello Hitty (Victoria jest trochę nienormalna tak jak ja ;p )

Zjadłyśmy dosyć szybko.
-Ciekawe co mama powie na tatuaż...-zaczełam rozmowe.
-Może nic.Masz ukończone 18 lat.-powiedziała odwijając karteczke z ciasteczka z wrozba.
-Co masz?-zapytałam.
-"Spotkasz kogoś kto zmieni twoje życie".A ty?
-"Twoje życie zmieni się".
Dobra muszę się zwijać.Napisze później. Pa!-powiedziałam do Victorii wychodząc .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
[̲̅M̲̅][̲̅a̲̅][̲̅l̲̅][̲̅i̲̅][̲̅k̲̅]
 

 
Postacie:
Vanessa.19 lat.Dziewczyna Zayna Malika.
Zayn.19 lat . Chłopak Vanessy.Czlonek zespolu Onedirection.
Victria.19lat . Przyjaciolka Zayna i Vanessy.
Pozostali czlonkowie zespolu 1D (Niall,Liam,Harry,Louis)
Beata.38 lat . Mama Vanessy.
Karolina.13lat.siostra Vanessy.
1♥cz.1
Siedziałam w domu na łóżku i grałam w FIFE,
do mojego pokoju weszła mama
-Zayn do ciebie przyszedł ubierz się.
Nie chciałomi się ubierać więc zeszłam na dół w czarnych majtkach i białej podkoszulce na ramiączkach.
Przy drzwiach czekał Zayn.
Wziął mnie za ręke i czule pocałował w czoło.
-Jeszcze nie ubrana?-zapytał.
-Nie chciało mi się.Chodź do mnie dobrze, że nie ma Karoliny : )
Weszliśmy do mnie.Zayn pomógł mi pościelać łóżko i położyliśmy się na nim.
Głowami zwisaliśmy w dół.
-Śniłaś mi się.-powiedział Zayn delikatnie smerając mnie po ramionach.
-A co było w tym śnie?-uśmiechnełam się do niego.
-Byliśmy na łące, siedzieliśmy i jedliśmy czekolade.
Usiadłam na łóżku, Zayn też się podniósł.
-Ubieraj się chyba, że chcesz żebym cię dopadł i zjadł.-powiedział Zayn.
Zayn wstał i zaczął całować mnie po szyji.
Polożyłam się nałóżku, Zayn na mnie.Całowaliśmy się dalej.
Do pokoju weszła Karola.
-OOoo.Co ja tutaj widze. Sceny miłosne z moim idolem .No wiesz co!?VANESSA ZAYN JEST MÓJ!.
Zayn i ja odskoczyliśmy od siebie jak poparzeni.Zayn z rumieńcami zapiął sobie guziczki ktore mu odpiełam.
-Zayn to mój chłopak!Wynoś się z mojego pokoju i następnym razem pukaj bo my możemy ... no ten...SIĘ UCZYĆ!.-Powiedziałam.
-Taa jasne uczyć,chyba całowania.-Karolina wyszła trzepiąc drzwiami.
Zayn otworzył moją szafe wyjął z niej jakieś ciuchy(jak zwykle wybrał coś ładnego) i kazał mi się ubierać.
Szybko się ubrałam i wyszliśmy z domu.
Pojechaliśmy do domu Niall'a.
-Siema, są już wszyscy?-zapytał Zayn.
-Tak są.-Odpowiedział Niall.
Niedługo cz. 2 < 3 Prosze o komentarze
  • awatar I like PeAcE...: fajnyy
  • awatar Gość: Świetne! Jak ci sie chce to umiesz! Chyba założę podobnego Bloga ;)
  • awatar Gość: Itkghfdi9tlptgtfmjielfhig;pggeusppseiuyhjhhjklreeeet8ukre76ty4567u[[0ggydujcvtfxdlibngbtvfl,kfgfvf lpkihiyiuroouytolplcfyy kyulkjlurkjyujjhi ghjijkp;pkku0uo]0hpoy06u9i056yi6i66o8i7y6p60i79[7-p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›